Mateckiego – Marysieńki: prace w toku

Data: 1 II 2018

Kolejne moje działania, jako radnego miejskiego, na rzecz mieszkańców Poznania, przynoszą skutek. Tym razem walczę o ochronę mieszkańców os. Marysieńki przed rozbójniczą zabudową oraz umożliwienie mieszkańcom ul. Mateckiego spokojnego skomunikowania się z resztą Piątkowa.

W dniu 24.11.2015r. złożyłem do Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Poznaniu wniosek o sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ul. T. Mateckiego. Albowiem, uchwalenie planu zagospodarowania przestrzennego jest potrzebne, by rozwiązać szereg tamtejszych konfliktów.

Po części, konflikty te zostały wytworzone przez wydane przez Wydział Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta Poznania, decyzje o warunkach zabudowy. Decyzje te przewidują, na samym styku z domkami jednorodzinnymi, budowę wielokondygnacyjnych bloków, co doprowadziłoby do znacznego zacienienia dotychczasowej zabudowy jednorodzinnej.

Kolejnym źródłem konfliktów jest budowanie przez deweloperów bloków przy ul. Mateckiego, jednakże, bez zapewnienia nowym mieszkańcom skomunikowania się z resztą Piątkowa (brak chodników, brak przejść dla pieszych).

Wreszcie, w związku z postępującą zabudową, trzeba zapewnić kanał komunikacyjny dla samochodów – powinno nim być przedłużenie ul. K. Szymanowskiego od ronda przy wieżach aż do ul. Mateckiego.

M. in. dzięki mojemu wnioskowi, Rada Miasta Poznania podjęła 12 lipca 2016r. uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego „Rejon ulicy T. Mateckiego” w Poznaniu. Prace idą raźnie. Obecnie trwają konsultacje społeczne projektu tegoż miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Założenia projektowe można pobrać klikając na poniższy link http://www.mpu.pl/repozytorium/373_Pm2.pdf . Uwagi można zgłaszać do dnia 09.02.2018r., np. wysyłając maila na adres: mpu@poznan.mpu.pl .

Uwarunkowania Mateckiego

{Grafika autorstwa Miejskiej Pracowni Urbanistycznej w Poznaniu}

Protest przeciwko masowej wycince drzew na os. Sobieskiego

Data: 20 I 2018

W ramach planowanej przebudowy ciągu ulic Mateckiego – Aviano – Stróżyńskiego, Prezydent Miasta Poznania, wstępnie zamierza wyciąć kilkadziesiąt dużych drzew, które znajdują się na os. Jana III Sobieskiego w Poznaniu (szkic wycinki poniżej). Drzewa te, znajdują się po zachodniej stronie os. Sobieskiego, przy dojściu ul. bł. Marka z Aviano do ul. Stróżyńskiego. Łącznie, wyciętych drzew może być nawet… 48 (to nie jest żart!).

Drzewa te pełnią istotną funkcję, albowiem:

1) oczyszczają powietrze z pyłów i spalin, w nalatującym na os. Sobieskiego, standardowo z zachodu, wietrze;

2) pełnią maskę akustyczną – odgradzają mieszkańców osiedla od hałasu ulicznego oraz powodowanego przez przejeżdżające niedaleko pociągi;

3) stanowią istotny walor estetyczny – os. Jana III Sobieskiego jest znane na Piątkowie ze swej bujnej zieleni, która sprzyja komfortowi życia mieszkańców.

Prawda jest taka, że ze względu na to, iż drzewami tymi są topole, których wiek powoli dobiega końca, drzewa te i tak w przeciągu 20 lat powinny być wymienione. Jednakże, powinno to być robione stopniowo, a stare drzewa powinny być zastępowane nowymi, by utrzymać ciąg, otaczającej osiedle, zieleni. Natomiast, projekt prezydencki, przewiduje ostateczne wycięcie w pień kilkudziesięciu drzew i na ich miejsce wylanie asfaltu. Na takie postępowanie nie może być zgody.

Dlatego też, jako radny Miasta Poznania, zachęcam wszystkich, by wyrazili swój protest przeciwko takim planom. Swe uwagi można zgłaszać do dnia 24.01.2018r., np. wysyłając maila na adres mateckiego@zdm.poznan.pl .

Przy okazji, można zgłosić również inne uwagi do projektu przebudowy, który jest dostępny pod adresem: http://www.zdm.poznan.pl/projekty-drogowe.php?site=view&id=123 .

Drzewa do wycinki

Węzeł Koszalińska – Lutycka

Data: 12 I 2018

Wizyty w urzędzie, rozmowy z urzędnikami różnych szczebli, spotkania, interpelacje, zapytania, poprawki do budżetu, wnioski, oświadczenia wygłaszane na sesji Rady Miasta, dyskusje na jej komisjach, złożona przeze mnie w imieniu mieszkańców petycja w sprawie budowy wiaduktu w ciągu ul. Lutyckiej, uchwały i postulaty rad osiedli, protesty mieszkańców, kontakty z mediami. Miło mi poinformować, że wspólny, wieloletni wysiłek mój, radnych osiedlowych Strzeszyna i Podolan, oraz mieszkańców Strzeszyna i Podolan, przynosi efekty. Albowiem, w Poznaniu rozpoczynają się pracę nad budową wiaduktu w ciągu ul. Lutyckiej (DK92), stworzeniem bezpośrednich połączeń z wiaduktu ul. Koszalińskiej w ul. Lutycką, przedłużeniem ul. Jasielskiej do ul. Lutyckiej, bezkolizyjnym przejazdem z ul. Szczawnickiej w ul. Podolańską czy przedłużeniem Alei Solidarności do ul. Lutyckiej. Aktualnie, Zarząd Dróg Miejskich, ogłosił konsultacje założeń koncepcyjnych węzła Koszalińska-Lutycka, dostępnych pod poniższym linkiem:

http://www.zdm.poznan.pl/projekty-drogowe.php?site=view&id=121

Uwagi można zgłaszać do dnia 26.01.2018r., albo pisemnie (do siedziby ZDM przy ul. Wilczak 17 w Poznaniu) albo mailowo na adres lutycka@zdm.poznan.pl . Do zgłaszania uwag zachęcam – co wiele głów, to nie jedna.

Węzeł Koszalińska - Lutycka

Poprawki do budżetu Poznania 2018

Data: 23 XII 2017

 

Ze 101 zgłoszonych przeze mnie poprawek, zostało przyjętych do budżetu Miasta Poznania na 2018 rok piętnaście, w tym 11 w sposób całkowity, zaś 4 w sposób częściowy.

 

To, co zostało uwzględnione, ze zgłoszonych przeze mnie poprawek, to:

a) w całym mieście:

– 600.000,- zł na więcej wydarzeń kulturalnych, w tym na Piątkowie („Wakacje z blokami”), Podolanach, Strzeszynie, Kiekrzu i Krzyżownikach-Smochowicach;

b) na Piątkowie:

– 200.000,- zł na stworzenie ogrodów społecznych przy szkołach;

– 30.000,- zł w 2018r. (projekt) oraz 300.000,- zł w 2019r. (realizacja) na przebudowę skateparku na terenie między os. S. Batorego a B. Śmiałego;

– 100.000,- zł na opracowanie koncepcji układów komunikacyjnych, projekty i studia wykonalności ścieżki rowerowej od końcowego przystanku PST do ulicy bł. Marka z Aviano;

c) na Podolanach:

– 500.000,- zł na projekt rozbudowy Szkoły Podstawowej na 62 przy ul. Strzeszyńskiej, w tym osobnego budynku przeznaczonego na cele kulturalne;

d) na Strzeszynie:

– 100.000,- zł w 2018r. (projekt) oraz 1.900.000,- zł w 2019r. (realizacja) na rozbudowę Przedszkola nr 121 o dodatkowe trzy oddziały;

e) w Kiekrzu:

– 950.000,- zł na budowę placów gier i zabaw oraz boisk w ramach kompleksu lekkoatletyczno – rekreacyjnego na ul. Wilków Morskich;

– 150.000,- zł na budowę oświetlenia ścieżki w powstającym parku przy ul. ks. E. Nawrota;

f) na Krzyżownikach-Smochowicach:

– 170.000,- zł na utrzymanie i wyposażenie obiektu Wielkopolskiego Muzeum Niepodległości przy ul. Słupskiej 62;

– 100.000,- zł w 2018r. (projekt) oraz 1.900.000,- zł w 2019r. (realizacja) na przebudowę ryneczku przy ul. Muszkowskiej;

– 350.000,- zł na budowę odcinka ulic.

 

Zgłosiłem następującą ilość poprawek:

– 27 dot. spraw ogólnomiejskich;

– 13 dot. dzielnicy Piątkowo;

– 14 dot. dzielnicy Podolany;

– 12 dot. dzielnicy Strzeszyn;

– 15 dot. dzielnicy Kiekrz;

– 20 dot. dzielnicy Krzyżowniki-Smochowice.

 

Została uwzględniona następująca ilość zgłoszonych przeze mnie poprawek:

– 3 dot. spraw ogólnomiejskich;

– 3 dot. dzielnicy Piątkowo;

– 1 dot. dzielnicy Podolany;

– 2 dot. dzielnicy Strzeszyn;

– 2 dot. dzielnicy Kiekrz;

– 4 dot. dzielnicy Krzyżowniki-Smochowice.

 

Ponad 1/5 poprawek wycofałem, w tym niektóre w zakresie w jakim nie zostały uwzględnione przez Prezydenta Miasta w autopoprawce.

 

Mogę ubolewać, że zostały uwzględnione tylko te moje poprawki, które pokrywały się z poprawkami zgłoszonymi przez rządzącą koalicję liberalno-lewicową. Wskazuje to, na brak w pełni merytorycznej pracy ze strony rządzących Poznaniem nad propozycjami budżetowymi, a ograniczenie się w istotnej części przy konstruowaniu budżetu do kryteriów politycznych.

 

Poniżej link do zdjęcia mego stanowiska pracy podczas sesji budżetowej:

https://www.instagram.com/p/BdDhx0RBeBA/?taken-by=michalboruczkowski

Centrum Rekreacji Leśnej na Krzyżownikach-Smochowicach

Data: 15 XII 2017

 

Dziś, wniosłem do Prezydenta Miasta Poznania, petycję o rekreacyjne zalesienie terenów dawnej szkółki leśnej na Krzyżownikach. Pod petycją podpisało się 1.351 mieszkańców Krzyżownik-Smochowic, poparło ją 10 lokalnych jednostek organizacyjnych oraz Rada Osiedla Krzyżowniki-Smochowice.

 

W północnej części tej 8-mio tysięcznej dzielnicy znajdują się obecnie nieużywane i niszczejące tereny dawnej szkółki leśnej. Tereny te to ok. 70 ha. Zarządcą terenu jest Zakład Lasów Poznańskich. Niedawno, utworzył on koncepcję rekreacyjnego zalesienia tego terenu. Trochę tę koncepcję ulepszyłem – z jednej strony rozwinąłem pod względem infrastruktury, a z drugiej obciąłem o koszty bieżące; zorganizowałem poparcie; i wniosłem petycję do Prezydenta Poznania.

I tak.

Znaczna część obszaru miałaby po prostu zostać zalesiona. Z tego względu, że dochodzi do nielegalnej wycinki drzew, ocieplenia klimatu, a powietrze miejskie przesiąknięte jest smogiem, chcąc osiągnąć korzystne ekologicznie skutki zarówno dla mieszkańców najbliższych okolic, jak i całego Poznania, istnieje potrzeba zwiększenia ilości drzew w Poznaniu. Zaś mając na względzie, że tereny dawnej szkółki leśnej znajdują się w geograficznym sercu Zachodniego Klina Zieleni, jest to teren idealny do zadrzewienia.

Co jednak istotne, na terenie dawnej szkółki leśnej miałyby powstać:

– polanki wypoczynkowe z drewnianymi ławkami i stołami piknikowymi;

– park linowy (nisko zawieszony);

– siłownia zewnętrzna;

– tzw. ścieżki zdrowia;

– plac zabaw;

– pole do minigolfa;

– mini-ścianka wspinaczkowa (z miękkim podłożem z piasku);

– trasa do biegania oraz nordic-walking’u;

– droga rowerowa;

– stoły do piłkarzyków, warcabów, szach;

– przestrzeń do streetworkout’u;

– wybieg dla psów;

– teren do jazdy konnej;

– ogród edukacyjny;

– szlak turystyczny.

Dostęp do powyższych urządzeń byłby całodobowy i bezpłatny. Zarazem, byłaby to infrastruktura, która nie wymagałaby obsługi przez pracowników, poprzez co jej utrzymanie ograniczałoby się do wydatków konserwacyjno-naprawczych.

Powyższa kombinacja spowodowałaby, że na terenie dawnej szkółki leśnej, powstałoby prawdziwe Centrum Rekreacji Leśnej.

 

Dla uczciwości, należy jeszcze wspomnieć, że kiedyś na terenach szkółki leśnej planowano utworzenie pola golfowego, jednakże zdecydowana większość mieszkańców (po rozmowach, szacuję, że co najmniej 2/3 ogółu) sprzeciwia się jego powstaniu.

Albowiem, powstanie akurat na Krzyżownikach, pola golfowego jest wątpliwe pod względem:

1) ekonomicznym, ze względu na:

  1. potencjalną nierentowność;
  2. zbyt wysokie koszty, które miałoby ponieść Miasto Poznań, czy to w postaci wkładu do obcej inwestycji, czy też w postaci bieżącego utrzymania;
  3. zmarnowany efekt wzrostu wartości nieruchomości, biorąc pod uwagę otaczający ten teren las, który nie będzie przeznaczony pod zabudowę;

2) ekologicznym, ze względu na:

  1. wycinkę zieleni potrzebną do urządzenia pola golfowego;
  2. zagrożenie dla gospodarki wodnej poprzez nadmierne uszczuplenie wód gruntowych, a nawet Jeziora Kierskiego, celem podlewania pola;
  3. zniszczenie ekosystemu poprzez ew. zabudowę gospodarczą bądź deweloperską;

3) społecznym, ze względu na to, że:

  1. golf wciąż, i jeszcze przez wiele lat, będzie w Polsce sportem dla wąskiej grupy osób;
  2. teren byłby zamknięty dla najbliższej, lokalnej społeczności;
  3. powstanie pola golfowego, budzi, wcześniej wspomniany, sprzeciw lokalnej społeczności.

Choć, póki co, teren dawnej szkółki leśnej jeszcze obejmuje uchwała Rady Miasta Poznania z 2005 r. przewidująca w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego pole golfowe (od 12 lat martwa – do dziś nie znalazł się żaden inwestor), to do czasu jej zmiany, można uporządkować teren i zacząć już realizować niektóre postulaty z petycji.

 

Prezydent ma 3 miesiące na rozpatrzenie petycji.

 

Poniżej obszar terenów dawnej szkółki leśnej na Krzyżownikach.

Szkółka

Chanuka

Data: 12 XII 2017

Wspólne korzenie trzech wielkich religii księgi, Chrześcijaństwa, Judaizmu oraz Islamu, uczą nas wzajemnej tolerancji i braterstwa. Jako radny Miasta Poznania, uczestniczyłem, razem z poznańską gminą żydowską, w rozpoczęciu Chanuki, żydowskiego Święta Świateł.

Gdy w czasie Powstania Machabeuszów, w 165 r. p.n.e. odbito z rąk greckich Seleucydów Jerozolimę, 25. dnia miesiąca kislew Juda Machabeusz ponownie poświęcił Świątynię („Chanuka” oznacza „poświęcenie”). Pomimo tego, że w Świątyni znaleziono tylko jedno naczynie z czystą oliwą, niezbędną do podtrzymywania wiecznego ognia w menorach Świątyni, zadecydowano, na chwałę Bożą, rozpalić, tak jak powinno być, wszystkie świeczniki, i wówczas zdarzył się cud: oliwy było zaledwie na dzień, a światło płonęło przez osiem dni, akurat tyle czasu, by Żydzi zdołali wytłoczyć świeżą oliwę. Stąd też, Chanuka trwa 8 dni, począwszy od 25. dnia miesiąca kislew.

Jest to bardzo radosne święto. Ludzie bawią się i obdarzają się prezentami. Ze względu na cud oliwy, w czasie tego święta, człowiek zajada się słodkościami przygotowywanymi na oliwie, takimi jak naleśniki, placki ziemniaczane, racuchy i pączki.

Jako jedyny przedstawiciel władz publicznych, starałem się wypaść maksymalnie godnie. Bardzo dziękuję poznańskiej gminie żydowskiej za gościnę, możliwość zanurzenia się we własnych korzeniach oraz ofiarowane pyszności, po zjedzeniu których wyszedłem tocząc się.

Moje starsze rodzeństwo w wierze: Wesołej Chanuki!

011 - Chanuka

(opis zdjęcia – patrz mój profil na Instagramie)

Katy Perry i pyry?

Data: 05 XII 2017

Wśród poprawek, które zgłosiłem do projektu budżetu Miasta Poznania na 2018 rok, była też poprawka dofinansowania przez Miasto organizacji koncertu Katy Perry. Wydarzenie to, miałoby być częścią obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Naszą Ojczyznę. W wyborze wokalistki kierowałem się wyłącznie światowym poziomem jej muzyki oraz popularnością samej wykonawczyni. Poniżej artykuł na temat mojej propozycji w serwisie Plejada.pl.

http://plejada.pl/newsy/katy-perry-z-koncertem-w-poznaniu-na-100-lecie-niepodleglosci/nnqgz7?utm_source=plejada_viasg&utm_medium=nitro&utm_campaign=allonet_nitro_new&srcc=ust&utm_v=2

Koniec Konsultacji

Data: 17 XI 2017

W listopadzie b.r. zakończyłem, prowadzone przeze mnie, jako radnego miejskiego, konsultacje z mieszkańcami mojego okręgu wyborczego. Były one prowadzone metodą door-2-door, czyli odwiedzania każdego z poszczególnych domostw.

Jako osoba publiczna, staram się przeszczepiać na polski grunt niektóre wzorce dojrzałych demokracji anglosaskich, gdzie kontakt między obieralnym politykiem a mieszkańcami, jest o wiele intensywniejszy (co ułatwiają tam 1-mandatowe okręgi wyborcze, ze względu na to, że są po prostu mniejsze, czyli łatwiejsze do “ogarnięcia” i “obejścia”; mój okręg wyborczy, liczący ok. 75 tys. mieszkańców, jest pod względem ludności większy niż Miasto Gniezno).

Skonsultowałem Kiekrz (wiosna 2016), Podolany (jesień 2016), Strzeszyn (wiosna 2017) i Krzyżowniki-Smochowice (jesień 2017), czyli 4 z 5 dzielnic mojego okręgu wyborczego (piąta dzielnica to Piątkowo). W tych czterech dzielnicach mieszka między 35% a 40% mieszkańców całego okręgu wyborczego.

Przeprowadzając konsultacje, z jednej strony zbierałem wnioski mieszkańców, nt. tego, co należy zrobić w danej dzielnicy, zaś z drugiej strony zbierałem podpisy pod petycją dotyczącą istotnej kwestii dla danej dzielnicy. Zebrane postulaty przekazywałem właściwym jednostkom organizacyjnym do realizacji; zarazem wzbogacały one moją wiedzę o lokalnych problemach, jak i uwrażliwiały na głosy mieszkańców (nawet, jeśli początkowo, do czegoś nie byłem przekonany, to słyszenie danego postulatu, po raz kolejny, i kolejny, wywoływało efekt niczym w ewangelicznej przypowieści o niesprawiedliwym sędzi i natrętnej wdowie). Petycje kierowałem do Prezydenta Miasta; jak do tej pory, wszystkie przynoszą pożądane rezultaty (choć w takim trochę, nikogo nie urażając, biurokratycznym tempie).

Odwiedzałem mieszkańców, w czasie, który mi się udało wygospodarować, w dni nieświąteczne: od poniedziałku do piątku w godz. 17-20, a w soboty w godz. 10-20 (z przerwą na obiad). Większość osób albo nie było w domu, albo nie otwierali, albo byli zajęci, albo byli chorzy (co tak naprawdę, paradoksalnie, było zbawienne – bowiem, przy takiej ilości mieszkańców, 100% frekwencja byłaby nie do przeprocedowania przez konsultującego). Średnio, udawało mi się porozmawiać z osobą, z co piątego domostwa.

Łącznie, wszystkie te dwuletnie odwiedziny, kosztowały mnie wiele wysiłku, tak więc w ostatnim roku bieżącej kadencji Rady Miasta Poznania, nie przewiduję już dalszych takich konsultacji.

Zarazem, był to czas niesamowity pod względem doznań międzyludzkich. Czasami bywały momenty radosne, np. jak trafiłem na imprezę (np. urodzinową), i zebrana rodzina krzyczała wesoło do mnie: “Hej, Panie Radny! Zapraszamy do nas!”. Bywały też momenty wzruszające, np. gdy mieszkańcy z płaczem opowiadali o swoich problemach albo gdy jakiś sędziwy człowiek mówił: “Kilkadziesiąt lat mieszkam w tej dzielnicy, a jeszcze nigdy mnie żaden radny miejski nie odwiedził”. Były momenty straszne (np. jak dostałem się w środku lasu do, czegoś co nazwałem, “domkiem Candyman’a”, otoczonym zewsząd ulami, z pszczołami, które zaczęły mnie gonić; hej, to wcale nie jest śmieszne!). Ale były też momenty luzu, gdy np. w upalny dzień, na werandzie czy w ogrodzie, zasiadałem z mieszkańcami, powoli sącząc lemoniadę i prowadząc dyskurs o lokalnych sprawach.

Podsumowując: niesamowite doświadczenie, które wymaga odrobiny odwagi, odpowiedniej dozy czasu i sporo wysiłku, ale zostaje nagrodzone zadowoleniem mieszkańców, zdobytą wiedzą i umiejętnościami społecznymi, oraz korzystnymi zmianami dla danej dzielnicy.

Poniżej link do zdjęcia na moim profilu na Instagramie z zakończonych konsultacji:

https://www.instagram.com/p/Bbh_rbshezU/?taken-by=michalboruczkowski

Kierskie Zwycięstwo: Pomost

Data: 7 XI 2017

Szanowni Państwo,

bardzo mi miło poinformować, że projekt polegający na sfinansowaniu budowy pomostu wodnego, na plaży przy ul. ks. E. Nawrota w poznańskim Kiekrzu, wygrał głosowanie w Poznańskim Budżecie Obywatelskim.

Plaża przy ul. ks. E. Nawrota jest (na ten moment) jedyną ogólnodostępną plażą w poznańskim Kiekrzu. Jest wielkim paradoksem tej poznańskiej dzielnicy, że choć dzielnica ta jest położona nad jeziorem, jej mieszkańcy prawie nie mają do jeziora dostępu, ze względu na to, że większość nabrzeża jest zajęta przez kluby sportowe. Tak więc, teren plaży przy ul. ks. E. Nawrota, jest dla mieszkańców poznańskiego Kiekrza, bezcenny.

I na tej plaży brakowało pomostu. O postawienie tam pomostu walczyłem już od ponad 1,5 roku. Osobiście zbierałem podpisy pod petycją w tej sprawie, pod którą podpisało się kilkuset mieszkańców Kiekrza. Temat pomostu z petycji przeszedł wpierw na projekt “Plażojady”. Jednak ze względu na to, że środków z “Plażojady” nie starczyło, przeszedł on na projekt zgłoszony do tegorocznego budżetu obywatelskiego (przygotowany przez przedstawicieli rady osiedla i formalnie zgłoszony przez przewodniczącego zarządu osiedla). Sam prowadziłem rozmowy i uzyskałem zapewnienie od jednego z wiceprezydentów, że w przypadku, gdy projekt ten nie wygra, pieniądze na pomost znajdą się w przyszłorocznym budżecie miasta. Jednakże, niezależnie od tego, przeprowadziłem akcję zachęcającą mieszkańców Kiekrza, do głosowania na ten projekt. I dzięki połączonym wysiłkom rady i zarządu osiedla Kiekrz, moim oraz samych mieszkańców (proszę o wybaczenie, jeśli kogoś nie wymieniłem), udało się zdobyć na tyle dużo głosów, by projekt ten wygrał, poprzez co, finansowanie budowy pomostu jest już pewne.

Bardzo dziękuję przedstawicielom rady i zarządu osiedla Kiekrz, przedstawicielom kierskich organizacji samorządowych (w tym Stowarzyszeniu Edukacyjno-Rehabilitacyjnemu Aster, Rzemieślniczemu Jacht Klub Poznańskiemu, Żeglarskiemu Międzyszkolnemu Klubowi Sportowemu – Poznań, Uczniowskiemu Klubowi Sportowemu “Kiekrz” w Poznaniu, Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, Ludowemu Klubowi Jeździeckiemu w Kiekrzu Kalińscy S.C.), innym kierskim jednostkom organizacyjnym i wreszcie samym mieszkańcom Kiekrza, za wspólny wysiłek w realizacji tego projektu.

Jest to nasz wielki, wspólny sukces, który odmieni oblicze kierskiego wybrzeża!

Oto link do zwycięskiego projektu pomostu:

https://pbo2018.um.poznan.pl/i/pbo-2018/proposal/146-Platforma_widokoworekreacyjna

Na pomoc Podolanom

Data: 2 XI 2017

Dziś, jako radny miejski, musiałem wielokrotnie interweniować ze względu na to, że część Podolan – okolice ul. Tułodzieckiej i ul. Konatkowskiej – zalała rzeczka Wierzbak.

Sprawą zajmuję się już od początków roku. Na przełomie lutego i marca złożyłem wniosek do Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Poznania, o udrożnienie rowu i rur przelotowych, przez które na Podolanach przepływa Wierzbak, jak i o ustanowienie regulatora poziomu wody. W odpowiedzi, którą otrzymałem jeszcze w marcu, zapewniono mnie, że odpowiednie działania zostaną podjęte. Jakie było moje zdziwienie, gdy w zeszłym tygodniu, mieszkańcy Podolan poinformowali mnie, że – po ponad pół roku od mojego pisma – wciąż odpowiednie prace nie zostały wykonane. Od razu skontaktowałem się z rzeczonym Wydziałem, w którym zapewniono mnie, że prace powoli ruszają, i że zostaną zrobione do końca listopada. Niestety, Urząd zareagował za późno.

Dziś od rana zostałem zaalarmowany przez mieszkańców Podolan o powodzi w północno-zachodniej części Podolan. Po kilku telefonach, uzgadniających pomoc, do urzędów, zjawiłem się osobiście na miejscu, by wesprzeć mieszkańców.

Na miejscu okazało się, że wykonawcy, którzy z ramienia Urzędu Miasta, zaczęli w poniedziałek udrażniać 3-kilometrowy odcinek Wierzbaka, zaczęli przede wszystkim robić to od górnej jego części, miast od wylotu z Podolan, co spowodowało napływ większej fali na teren dzielnicy. Dodatkowo, zgodnie z informacją mieszkańców, Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Poznania, przysłało tylko 30 worków na piasek do zabezpieczenia nieruchomości. Musiałem dzwonić do Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa Urzędu Miasta Poznania, wywoływać jego dyrektora ze spotkania, by Miasto przysłało więcej z ponad 72 tys. worków przeciwpowodziowych, które posiada w swym magazynie przeciwpowodziowym. Dodatkowo, do dnia dzisiejszego, regulator poziomu wody wybrany przez Miasto, nie nawiązał współpracy z mieszkańcami. Tak więc, co Prezydent Miasta mógł zawalić w tej sytuacji, zawalił. Świetnie za to, w tej kryzysowej sytuacji, wypadł Wojewoda Wielkopolski, p. Zbigniew Hoffmann, któremu podległa Straż Pożarna, co rusz przysyłała kolejne wozy strażackie do pomocy. Ja też zaangażowałem się w pomoc strażakom w noszeniu i układaniu worków z piaskiem. Ponadto, uzgodniłem z mieszkańcami, kolejne kroki formalne, które podejmę jako radny miejski. Z akcji wróciłem przemoczony (chodziłem, w zwykłych butach i jeansach, po kolana w wodzie), brudny od piachu i zlodowaciały.

Podobno nadzieja umiera ostatnia. Po dzisiejszym Święcie Zmarłych, nadzieja mieszkańców Podolan, na pomoc ze strony Prezydenta Miasta, będzie musiała zostać poddana kolejnej reanimacji.

Poniżej link do mojego zdjęcia na Instagramie z akcji pomocy mieszkańcom oraz kilka zdjęć z powodzi.

https://www.instagram.com/p/Ba_yfmQBwoq/?taken-by=michalboruczkowski

Powódź Podolany 1

Powódź Podolany 2

Powódź Podolany 3

Powódź Podolany 4

Load More